Moja pierwsza sesja z kimś nowym!

Witajcie dnia 04.07.2018 roku na tymże blogu, wita Was nie kto inny jak Glass! Dzisiaj w planach mam do przekazania dla Was co tam u mnie ciekawego słychać, a także pokazać Wam efekt mojej ostatniej pracy z kimś nowym.
Na szczęście zgodził się na publikację, więc dzięki niemu macie co dzisiaj sobie poczytać :D

Tomek Ł.
Drogie dzieci - nie palcie, bo to nie zdrowe!
Zaczynamy od opisania co robię, gdzie jestem.
A więc wyjechałam w celu zarobkowym do Anglii, jak w zeszłym roku wraz z moją przyjaciółką, a za kilka dni dołączają do nas nasi partnerzy. Ogólnie nie mogę się doczekać ich przylotu - miesiąc ich nie widziałyśmy, to trochę długa rozłąka.


Zbaczając z mojego tematu - sesja z Tomkiem zaliczona do tych udanych.
Jak to się stało, że ktoś nowy tutaj?
Jak przyjechałam tutaj z moim Nikosiem (imię mojego aparatu) to zaczęłam się ogłaszać na grupkach miejscowych, że oferuję sesje zdjęciowe.
I takim oto sposobem sobie tutaj dorabiam (kilka terminów mam, jestem z siebie dumna).
Tomek był bardzo dzielnym modelem i zdzierżył moje rozkazy jak ma się ustawiać, a także przeżył i ma się dobrze!
Za moją obstawę robiła Ola wraz z moją siostrą i psem i nas tak śledziły.
Prawdziwe z nich detektywistyczne dziewczyny - serdecznie je polecam... Przy tym, jak wyszły zza zakrętu i nagle się schowały to nie mogłam ze śmiechu i musiałam wyjawić mój sekret, że jestem pilnowana.
Dzięki dziewczyny, haha!
Tak jak już wspomniałam, przyjechałam sobie tutaj zarobić na mieszkanie i szkołę w Polsce. Jesteśmy zatrudnione w firmie która się zajmuje pieczarkami - pakowanie, rozpakowywanie, sypanie, krojenie itd.


Będę robić jako jedyny fotograf na ślubie u siostry - ciąży na mnie wielka odpowiedzialność, ale mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.
Trzymajcie za mnie kciuki!


Ogólnie dzisiaj idę zrobić sesję Oli, także będzie jej wielki powrót!
Jest tutaj pełno miejsc w których warto zrobić zdjęcie, jak przyjadą chłopacy to na pewno będę ich męczyć, bo z nich będą dobrzy modele - no i muszę zrobić obiecaną sobie romantyczną sesję Bartka i Oli!


Wspominając o ślubie mojej siostry - będzie on w Hiszpanii, czyli będzie mega gorąco - nie jestem typem człowieka, który dobrze znosi temperaturę 25+, więc będzie mi mega ciężko, ale chyba ubiorę długą suknie w niebieskie motyle i gorset.


Zawsze jak piszę wpis to nie ma ze mną kontaktu, zakładam słuchawki na uszy, włączam muzykę i mnie nie ma i każde zdanie, jakie ktoś ze mną zamienia wyprowadza mnie ze stanu inspiracji :)


I znowu będzie o sesji - została ona wykonana nad rzeką Severn w Worcester. Bardzo urokliwe i piękne miejsce, na pewno jeszcze wrócę tak na jakąś sesję, jest tam taki most, który jest dla mnie po prostu studnią inspiracji. 


Ostatnio bardzo polubiłam robienie portretów! Jest to bardzo przyjemne :)


Cieszę się, że znowu tutaj jestem - rok temu było wspaniale, spędziłam tu moje najlepsze chwile w życiu, tym razem również jest podobnie, ale żeby nie było kolorowo, przeszkadza mi bardzo jeden fakt - brak prywatności. Nie można za bardzo usiąść i po prostu cały dzień się nie ruszać i np. obrabiać zdjęcia czy cokolwiek, bo trzeba zawsze coś zrobić.


Wiele z Was powie teraz, że ''łooo, ale Glass tak dorosłe życie wygląda itd''...  I macie racje.
Ale jednak jak się mieszka na swoim to nikt Ci o nic dupy nie truje i to jest piękne!
Dlatego się wyprowadzam jak wrócę - co prawda z Olą i Magdą, ale będę miała swój własny pokój i nie będę z nimi spędzać 24 na dobę :D


Ogólnie wracam do Polski tylko dla chłopaka. Pójdę tam na kursy i do szkoły fotograficznej jakiejś i tak będzie mi życie mijało. Praca-dom-szkoła - czyli coś, na co nie chciałam sobie pozwolić, ale od czegoś trzeba zacząć, żeby potem było dobrze.


Marzy mi się takie spokojne życie bez wyścigu szczurów, dworek gdzieś na uboczu, z ogrodem i moimi dwoma Maine Coon'ami wymarzonymi - Jhinem i Malzaharem.
Zobaczymy, czy ktoś mnie taką zaakceptuje.
 Jedno wiem - nigdy nie zrezygnuję z miłości w moim życiu.
Szczególnie do jednej osoby ;)


Istnieje pewne ryzyko jak piszę zawsze wpis - że dostanę wielkich rozmyślań egzystencjalnych...
Właśnie takowych dostałam :D


Zaraz powinien być obiad, a ja już trawie sama siebie od jakiś dwóch godzin. Pamiętajcie - jedzcie regularnie i zdrowo!


Pogoda ogólnie jest tutaj idealna - słońce 22+ stopnie codziennie i nic nie pada - normalnie cudownie! Duszno, ale ja tam się cieszę.


Tak - to ten moment, kiedy nie mam o czym pisać i mówię o pogodzie :D


Bardzo miło mi się z Tomkiem współpracowało - dzięki wielkie za dzień i mayo chickena :D


Co jeszcze ciekawego u mnie słychać? Ogólnie to mieszkam sobie tutaj na salonie z przyjaciółką, mamy własny kąt, psa do wyprowadzania, sprzątamy po sobie i idziemy spać o 21:30, bo o 4:30 wstajemy i nie ma kiedy się wysypiać :(


Trochę czarno - bieli ;) 


To miejsce mi się skojarzyło z takim bajkowym miejscem - tylko róż naokoło brakuje!


Kolejne zdjęcie z focusem nie na człowieka, ale myślę, że tak było po prostu lepiej dla tych kadrów. 


Zresztą możesz zdjęcia robić takie - jakie chcesz :D
Najlepsze - praktycznie nie musiałam nic dodawać do niego - światło po prostu padało idealnie!


A tutaj mój model - Lucky! Husky mojej siostry. Bardzo szalony pieseł.
To koniec na dzisiaj - do zobaczenia w przyszłości!
Rada na dzisiaj to: Uśmiechaj się dużo, uśmiechaj się szczerze - uśmiech jest piękny i jest lepszym makijażem niż tona tapety!
"There is no drama in a peaceful death!"
~Wasza Słoneczna Glass Candle~



Komentarze

  1. Witaj, a zatem amator pozdrawia amatora, również fotografuje dla przyjemności i uważam że od każdego można czegoś się nauczyć, coś podpatrzeć, dowiedzieć, również i będąc tutaj. Miło mi będzie tu czasem wpaść. Co do sesji z modelem, czy modelką to wg mnie jedna z trudniejszych sztuk, a Tobie jak widzę udaje się to z powodzeniem.
    Pozdrawiam :))
    PS - efekt b&w - b. łatwo sobie zrobić, chętnie pomogę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawie piszesz i masz fajne pomysły na zdjęcia. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz